On wciąż na Ciebie patrzy…

Bywam zakłopotany, gdy otrzymuję prezenty. A przeżywamy właśnie taki czas, gdy ludzie nawzajem się czymś obdarowują. Dlatego chcę Ci dziś opowiedzieć właśnie o pewnym podarunku…

 A była to ręcznie wykonana ikona. Święte oblicze Jezusa Chrystusa, czyli twarz z całunu turyńskiego widoczna powyżej. Przyznam Ci się, że ów dar nie przypadł mi do gustu, ale mimo to, położyłem go w centralnym miejscu biurka, by na mnie patrzył. Może to dziwnie brzmi, że klerykowi nie spodobał się Jezus (hello! Co jest grane?!:)), ale chodzi mi o to, że twarz Jezusa wydawała się tu bardzo posępna. Próżno na niej szukać uśmiechu od ucha do ucha. Może przerażała mnie głębia Jego spojrzenia, przenikliwy wzrok, który mówi: „Ja o Tobie wiem wszystko”. Albo czyni wyrzuty: „Znam te najgorsze rzeczy, jakie zrobiłeś. Jak w ogóle mogłeś? O zgrozo!”.

Można powiedzieć trafiony zatopiony, jak bramkarz po skutecznym strzale Krzysztofa Piątka. Ale warto, jeśli masz, miewałeś takie myśli o Bogu, zadać sobie jedno pytanie: czy taki Bóg wogóle istnieje, który mówi takie rzeczy?

Bądźmy szczerzy, takie myśli to bzdura! Tak mówi demon. Bóg umarł za mnie i za Ciebie, drogi czytelniku nie za coś, nie za nasze dobre sprawowanie, ale pomimo naszych grzechów, niewierności i upadków. Problem często tkwi w nas. To nasze osądzanie siebie, swojego postępowania przenosimy często na to jak patrzy na nas Bóg: „Boże, zobacz jak wygląda moje życie, przecież to porażka, nie zasługuję na Twoją miłość”. A On patrzy na nas wciąż tak samo. Patrzy oczyma miłości, także z tej ikony na Ciebie i Twoje życie i mówi: „Jestem z Tobą”. Od nas zależy jak głęboko my utkwimy swój wzrok w oczach Jezusa. Znam księdza, który ten sam wizerunek powiesił sobie naprzeciwko kanapy, aby gdy odpoczywa, czy spotyka się z ludźmi mogli na Niego spoglądać. I to jest bardzo fajne.

Patrzy wciąż tak samo, bo mnie kocha. Niezależnie od tego, czy jesteś pielęgniarką, sprzedawcą, studentem, księdzem, siostrą, czy murarzem. Niezależnie od tego, czy jestem smutny, radosny, przygnębiony, tryskający humorem – On zawsze patrzy na mnie tak samo. Niezmiennie oczyma pełnymi miłości. On się nie zraża naszą słabością. I to mi się w Nim bardzo podoba.

Dziękuje tej osobie za ów prezent, a Bogu za łaskę odkrycia tego, co doświadczam. Pochwalony Jezus Chrystus!

Paweł

 

Bądź z nami na bieżąco! 🙂
Strona internetowa: www.pwsd.archidiecezja.pl
Blog: http://powolani.archidiecezja.pl/kontakt/
FB: https://www.facebook.com/seminariumgniezno
Twitter: https://twitter.com/pwsd_gniezno
Instagram: https://www.instagram.com/seminariumgniezno

Zostaw swój komentarz

© 2020 Blog PWSD w Gnieźnie "Powołani". Wszelkie prawa zastrzeżone.