Przemyślenia na niedzielę (5.01.2019)

 

Papież Franciszek w Liście Apostolskim Admirabile signum (O znaczeniu i wartości żłóbka) przypomina, że częstym tłem żłóbka jest pałac Heroda, który pozostaje zamknięty – głuchy na zwiastowanie radości (pkt 6). Dzisiejsza Ewangelia chcę nas otworzyć i jeszcze raz przypomnieć  radość, jaką stanowi Narodzenie Jezusa Chrystusa, który stał się człowiekiem, aby spotkać każdego człowieka (pkt 1).

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 1, 1-18)

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało.

W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.

Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości.

Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi.

Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili.

A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy.

Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie».

Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa.

Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.

Pan Bóg daje dzisiaj tę samą Ewangelię, co w Boże Narodzenie. Dlaczego? Ponieważ chce nam dać kolejną szansę, abyśmy narodzili się z Jego łaski, nie z naszej, a z Jego. Często nasze święta są bardziej zabiegane, przepracowane, przegadane niż przeżyte. I dlatego wracamy dziś do początku – Bóg przychodzi na nowo w swoim Słowie. Chce rodzić się w nas każdego dnia. Codziennie możemy przeżywać Boże Narodzenie jeżeli tylko tego będziemy pragnęli. Bóg, dając swojego Syna, prosi nas tylko o jedno: żeby Go przyjąć.

Jego łaska sprawia, że jesteśmy dziećmi Bożymi (por. J 1, 12). Bóg daje nam to, co najlepsze. Słowo Boga zawsze się wypełnia. Ile razy karmię się Słowem i Eucharystią, tylekroć rodzi się Bóg w moim życiu. Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce (J 1, 16). Gdy Bóg coś daje, daje po to, aby mógł jeszcze więcej dawać. Chce dawać ze swojej pełności łaskę po łasce. Przez pokolenia przelewały się na ludzkość wielorakie łaski, aż nastąpiło całkowite wypełnienie w Jezusie (możliwe jest tłumaczenie łaskę ponad łaskę). W tych łaskach również i my mamy nasz udział.

W codzienności jesteśmy zbyt pochłonięci problemami i troskami, a przez to gubimy świadomość łaski. Bóg chce narodzić się w Tobie, mimo że choinka w domu już zaczyna usychać, mimo że prezenty już dawno otworzone i być może przestały już cieszyć, mimo że wróciliśmy do szarej rzeczywistości. Bóg w swoim Słowie jest wciąż żywy, świeży i nowy! I taki chce rodzić się w Tobie każdego dnia!

kl. Kamil

fot. unsplash.com

Bądź z nami na bieżąco! 🙂

Strona internetowa: www.pwsd.archidiecezja.pl
Blog: http://powolani.archidiecezja.pl/kontakt/
FB: https://www.facebook.com/seminariumgniezno
Twitter: https://twitter.com/pwsd_gniezno
Instagram: https://www.instagram.com/seminariumgniezno

Zostaw swój komentarz

© 2020 Blog PWSD w Gnieźnie "Powołani". Wszelkie prawa zastrzeżone.