Słowo na czwartek – 28.11.2019. „Trudna jest ta mowa”

 

„Trudna jest ta mowa” – w ten sposób możemy podsumować słowa, które w ostatnich dniach Pan Bóg do nas kieruje. W pierwszych czytaniach poznajemy dzieje Izraelitów, którzy znaleźli się w niewoli babilońskiej i byli prześladowani przez króla Nabuchodonozora i jego następców. Natomiast w Ewangeliach Jezus wygłasza swoją mowę eschatologiczną, w której zapowiada prześladowania i cierpienie. Podobnie jest w dzisiejszym słowie. Widzimy Daniela, który za wyznawaną wiarę zostaje rzucony na pożarcie przez lwy. A w Ewangelii Jezus zapowiada zburzenie Jerozolimy. Naprawdę „trudna jest ta mowa”. Co Bóg chce nam przez to powiedzieć?

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza(Łk 21, 20-28)

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Skoro ujrzycie Jeruzalem otoczone przez wojska, wtedy wiedzcie, że jego spustoszenie jest bliskie. Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci, co po wsiach, niech do niego nie wchodzą. Będzie to bowiem czas pomsty, aby spełniło się wszystko, co jest napisane.

Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni! Nastanie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody. A Jeruzalem będzie deptane przez pogan, aż czasy pogan się wypełnią.

Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec huku morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie».

Pan Bóg tłumaczy nam przez cały tydzień, na czym polega chrześcijaństwo! Bo nie jest tak, jak się wielu z nas wydaje, że wiara w Boga ratuje od wszelkich niebezpieczeństw tego świata i sprawia, że będziemy piękni i zdrowi. Nie jest też tak, że jeśli żyjemy zgodnie z przykazaniami to zawsze będzie się nam powodzić, a gdy będziemy grzeszyć to Bóg nas ukarze niepowodzeniami. Nie na tym polega chrześcijaństwo!

Jak pisze Alfred Cholewiński SJ w książce pt. „ ABC Chrześcijaństwa”: „Chrześcijanin nie jest traktowany lepiej niż inni ludzie. Również jemu rodzą się upośledzone dzieci, zdarzają się wypadki samochodowe, umiera na raka młoda żona, zdarza się, że dziecko ucieka z domu, trafia się teściowa nie do zniesienia lub pojawiają się problemy finansowe”. To dotyka wszystkich ludzi – wierzących i niewierzących.

Jednak chrześcijanin – w odróżnieniu od innych – wie, że w tych wszystkich sytuacjach nigdy nie jest sam. Jest razem z nim Jezus Chrystus. Tak, jak w pierwszym czytaniu przy Danielu, wrzuconym do jaskini z dzikimi lwami pojawił się anioł – zapowiedź (obraz) Jezusa Chrystusa. I to właśnie ten anioł sprawił, że Daniel nie został pożarty przez lwy.

 Chrześcijanin ma nadzieję! Wie, że Bóg nigdy w tych wszystkich trudnych sytuacjach nie zostawi go samego. Chrześcijanin ma nadzieję. I to właśnie jest przesłanie dzisiejszego słowa. Syn Człowieczy przyjdzie! Nie musimy się bać. Nie wolno nam się załamywać, niezależnie od tego, jak trudno mamy w życiu. „Czasy pogan przeminą” i przyjdzie nasze odkupienie.

Jak zatem widzimy, choć Pan kieruje do nas trudne słowa, to jednak jest w nich przesłanie pełne nadziei – Bóg jest z nami i to On zwycięża. My też natrafiamy na różne „lwy” w naszym życiu, ale jeśli Jezus jest z nami, to nic nam nie grozi. „Nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie”! Amen.

dk. Adam

Zostaw swój komentarz

© 2020 Blog PWSD w Gnieźnie "Powołani". Wszelkie prawa zastrzeżone.