Przez nałożenie rąk…

 

 

„Przypominam ci, abyś na nowo rozpalił charyzmat Boży, który jest w tobie przez nałożenie moich rąk”  

 2 Tm 1, 6

 

Wszechmogący Bóg, dziś, przez nałożenie rąk Księdza Arcybiskupa rozpalił w diakonach Jacku i Mateuszu nowy charyzmat. Charyzmat prezbitera, który jest drugim stopniem sakramentu Święceń. Biskup w modlitwie konsekracyjnej szczególnie prosi o dary Ducha. Modli się do Boga Ojca o Ducha Świętości dla tych wybranych z naszej Archidiecezji. Ducha, który ma przenikać ich życie, by swoim przykładem pociągali innych do zmiany swojego dotychczasowego sposobu postępowania. Ten sam Duch ma ich szczególne przenikać w posługiwaniu, tj. w głoszeniu słowa Bożego i sprawowaniu sakramentów. Na znak owego namaszczenia Duchem Bożym nowo wyświęconym kapłanom namaszcza się dłonie olejem krzyżma.

W zupełnej ciszy, zaraz po Litanii do Wszystkich Świętych podczas której diakoni modlili się leżąc krzyżem, Biskup nałożył na ich głowy swoje ręce. Podobnie uczynili pozostali biskupi i zebrani prezbiterzy. Gest ten jest taki sam przy każdym stopniu święceń, dlatego szczególnego charakteru nadaje mu następująca po nim modlitwa konsekracyjna. Te dwa elementy: nałożenie rąk i modlitwa stanowią istotę święceń.

Gest nałożonych rąk sięga aż do historii Kościoła starożytnego. Dotykamy tutaj tajemnicy sukcesji apostolskiej obecnej we wspólnocie Kościoła, już od czasów Apostołów. Przez ten gest wyciągniętych i nałożonych rąk, Kościół mocą Ducha rodzi nowe sługi Boga. Dzięki tej mocy z wysoka możemy się dziś cieszyć dwoma nowymi kapłanami.

Włożone ręce są znakiem, przez który człowiek ma udział w najbardziej osobistym działaniu Boga. Miłosierny Ojciec, przez Swojego Syna w Duchu Świętym, wyciska na wybranym człowieku trwałe i niezmazywalne znamię Swojej obecności. Od tego momentu Bóg jest obecny wśród nas, także i w osobie wyświęconego już prezbitera, biskupa czy diakona. Pan Bóg w ten sposób pragnie być blisko każdego. Z tego to powodu, Bóg nieustannie powołuje kolejnych mężczyzn, by poszli za Nim.  Pragnie On tych powołanych i wybranych szczególnie przez święcenia upodabniać do swojego Syna. Chce nieustannie posyłać swoje sługi, by oni szerzyli Jego Słowo, by przebaczali grzechy, uzdrawiali i włączali duchową ofiarę wiernych w najdoskonalszą ofiarę Swojego Syna.

Ten dar zostaje udzielony nie tylko dla samych wyświęconych. Nie zapominajmy o tym, że owi konsekrowani są po to, by się tym darem dzielić. W imię Jezusa Chrystusa mogą nakładać na nas ręce i błogosławić. Nie rezygnujmy z tego daru! Człowiek, który jest szczególnie naznaczony mocą Boga przez sakrament święceń, ma nam tą mocą służyć. W każdej chwili możemy po prostu poprosić: Czy włoży Ksiądz na mnie ręce i mnie pobłogosławi?

Taki jest sens błogosławieństwa prymicyjnego, który ma miejsce szczególne po pierwszej Eucharystii, którą sprawuje neoprezbiter. Jest to szczególny przywilej nowo wyświęconego kapłana.  Nakłada on ręce, by w mocy Ducha Chrystusa, który dosłownie kilka godzin temu przeniknął jego życie, teraz przenikał nasze. W dniu święceń prezbiter staje się żywym narzędziem Boga na ziemi. Przez kapłana Pan Bóg pragnie być blisko ze swoim ludem. Bóg chce działać pośród swoich.

 

Niech Bóg będzie uwielbiony za księdza Jacka i księdza Mateusza!

                                                                                                                                                         Jakub S.

Fotorelacja ze święceń prezbiteratu:

 

 

 

Zostaw swój komentarz

© 2020 Blog PWSD w Gnieźnie "Powołani". Wszelkie prawa zastrzeżone.