Rekolekcje BLACK&WHITE, czyli o współpracy diecezjalno-dominikańskiej.

 

Głosić rekolekcje parafialne – coś czego zupełnie się nie spodziewałem, coś co mnie zaskoczyło, a jednocześnie coś co pozwoliło otworzyć mi się na działanie Ducha Świętego. Jadąc na rekolekcje nie wiedziałem nic, poza tym, że odbędą się one w Zycku Polskim, małej wiosce nad Wisłą w Diecezji Łowickiej. Ojciec Wojciech, który prowadził te rekolekcje tydzień przed wyjazdem, na pytanie jaki jest temat tych rekolekcji, spokojnym głosem odpowiedział „jeszcze nie wiem”. Dla człowieka, który lubi wiedzieć co go czeka (wszystkie wyjazdy z reguły planuje już dużo wcześniej, aby jak najmniej rzeczy mogło mnie zaskoczyć), było to bardzo trudne. Okazało się to jednak błogosławieństwem.

Każdego wieczora rezerwowaliśmy sobie dwie godziny – odmawialiśmy Nieszpory i słuchaliśmy słowa Bożego. To ono miało nas prowadzić. Dzieliliśmy się tym, co nas w tym słowie dotyka, jak je rozumiemy. Później zastanawialiśmy się jak to wpisuje się w życie tych ludzi, do których zostaliśmy posłani. Okazało się, że nie trzeba układać programu, nie trzeba 3 tygodnie wcześniej mieć zaplanowanych konferencji, a wystarczy zdać się na Ducha, oraz zrezygnować z popołudniowej drzemki na rzecz rozmowy i słuchania Słowa.

Wspólnota którą odwiedziliśmy okazała się bardzo piękna. Mam doświadczenie raczej większych parafii niż ta w Zycku (ok. 1700 mieszkańców) i spodziewałem się garstki osób – średnio zainteresowanych. Było zupełnie inaczej. Spotkaliśmy się z otwartością ludzi. Zaskoczyło mnie ich żywe zainteresowanie, prostota i szczera radość.

Poza naukami rekolekcyjnymi zaproponowaliśmy parafianom wyjście na krótką drogę krzyżową do pobliskiego cmentarza. Rozważania przygotował Dawid, który towarzyszył mi w tej przygodzie. Okazała się ona „ekstremalną” drogą krzyżową. Przy 7 stacji, zaczął padać grad, który towarzyszył nam do samego końca. Nikt nie zrezygnował, nawet osoby starsze, które poruszały się przy pomocy laski, wszyscy przeszli całą drogę. W niedziele wspólnie przeżyliśmy Gorzkie Żale, gdzie miałem okazję pierwszy raz w życiu wygłosić kazanie pasyjne.

Coś co na długo zostanie nam w pamięci to przekazanie znaku pokoju. Uczestnicy rekolekcji byli zaproszeni do utworzenia kręgu, aby podkreślić jedność wspólnoty parafialnej. Ku naszemu zdziwieniu, wszyscy ochoczo wyszli z ławek, aby złapać się za ręce, uśmiechnąć się do innych i przekazać znak pokoju. Ta otwartość dała o sobie znać również na jednej z Mszy, kiedy ksiądz Jacek – proboszcz parafii zaprosił jedną z pań do podzielenia się świadectwem swojego udziału w Lednicy Seniora. Nic wcześniej nie wiedziała, nie spodziewała się, że będzie przemawiać, a mimo to nie protestowała, nie wstydziła się tylko podeszła po mikrofon i opowiedziała to, co przeżyła kilka miesięcy temu.

To był bardzo dobry czas – poznawania tego co proste, zaufania Duchowi Świętemu, podejmowania współpracy diecezjalno-dominikańskiej.

Marcin K.

 

Zostaw swój komentarz

© 2020 Blog PWSD w Gnieźnie "Powołani". Wszelkie prawa zastrzeżone.