75-rocznica

 

Dziś liturgia daje nam możliwość wspominania świętych biskupów – Tymoteusza i Tytusa, towarzyszy św. Pawła. Jednak wyjątkowo to nie o nich będzie dzisiejsze rozważanie. Dlaczego? Nasze seminarium, ale nie tylko ono, przeżywa dziś wyjątkową rocznicę.

Dokładnie 75 lat temu męczeńską śmierć poniósł nasz patron bł. Michał Kozal. Jak już wspominaliśmy kilka miesięcy temu, w tym roku naszej formacji przyświecają jego słowa – „wyjątkowe czasy domagają się wyjątkowych kapłanów.” Dziś wszystkie wspólnoty, którym biskup Kozal patronuje, czyli dwie diecezje, trzy seminaria duchowne oraz siedemnaście parafii (w tym cztery w naszej archidiecezji), łączą się we wspólnej modlitwie za jego wstawiennictwem.

Najpierw warto sobie zadać pytanie kim był bł. Michał Kozal. Był on kapłanem naszej archidiecezji, urodził się pod koniec XIX wieku. W latach 30. XX wieku posługiwał najpierw jako ojciec duchowny, a później jako rektor naszego seminarium. W pamięci ówczesnych kleryków zapisał się jako przełożony wymagający i surowy, ale też niesłychanie uduchowiony i troskliwy. Spośród wielu jego powiedzeń znane jest wśród kleryków zdanie: „Zachowaj porządek, a porządek zachowa ciebie”. Warto też przytoczyć jedną z historii, jaka miała miejsce w naszym seminarium. Pewnego dnia z pielgrzymką do Gniezna przybył kapłan, który chciał sprawować Mszę świętą w kaplicy seminaryjnej. Forma trydencka, która wtedy obowiązywała, wymagała obecności przynajmniej jednego usługującego – ministranta, bądź kleryka. Kapłan poprosił o możliwość asystowania mu przez jednego alumna. Ponieważ obowiązywał wtedy czas studium, czyli popołudniowej nauki, Rektor Kozal nie przysłał żadnego kleryka, ale sam usługiwał kapłanowi. Po Eucharystii skomentował tylko, że nie chciał obciążać się winą, że którykolwiek z alumnów miał uszczerbek w czasie studium i tym samym zaniedbał naukę.

W czerwcu 1939 roku został mianowany biskupem pomocniczym diecezji włocławskiej. Nie zdążył nawet przygotować swojego herbu biskupiego, gdyż 1 września wybuchła wojna. Wielokrotnie narażał się Gestapo, stając w obronie internowanych księży. Sprzeciwiał się także nakazowi okupanta, aby kapłani głosili kazania tylko w języku niemieckim. Warto też wspomnieć, że z polecenia biskupa Kozala diecezję włocławską opuścił ks. Stefan Wyszyński, późniejszy Prymas Polski, dzięki czemu przeżył okres okupacji. Sam biskup pozostał jednak w diecezji. W listopadzie 1939 został aresztowany i umieszczony we włocławskim więzieniu. W styczniu 1940 przeniesiono go do obozu przejściowego dla duchownych w Lądzie nad Wartą. W sierpniu tego samego roku trafił do obozu koncentracyjnego w Dachau, gdzie osadzono go jako więźnia o numerze 24544. Wycieńczony pracą oraz szykanami ze strony niemieckich oficerów, tym większymi z racji jego godności biskupiej, zachorował na tyfus. Został dobity śmiercionośnym zastrzykiem fenolu 26 stycznia 1943 roku.

Biskup Kozal został beatyfikowany 14 czerwca 1987 roku przez Papieża Jana Pawła II.

Za miesiąc, 23 lutego, obchodzić będziemy setną rocznicę jego święceń kapłańskich. Z tej okazji dzień później w Bazylice Prymasowskiej na wspólnej modlitwie zgromadzą się wspólnoty seminaryjne naszej metropolii oraz wielu kapłanów z archidiecezji gnieźnieńskiej oraz diecezji włocławskiej i bydgoskiej. Będzie to wyjątkowy czas nie tylko spotkania całej metropolii gnieźnieńskiej, ale jeszcze głębszego pochylenia się nad postacią bł. Michała Kozala.

Rafał

Zostaw swój komentarz

© 2020 Blog PWSD w Gnieźnie "Powołani". Wszelkie prawa zastrzeżone.