Klerycy zdobyli Wawel

 

Po piątkowym obiedzie klerycy roku V wraz z księdzem rektorem Przemysławem Kwiatkowskim udali się na wyjazd kursowy do Krakowa. Głównym celem była niedzielna Msza Święta w kaplicy św. siostry Faustyny Kowalskiej w łagiewnickim Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Była ona także transmitowana na antenie TVP 1 o godz. 7.00.

W sobotę po Mszy sprawowanej w krakowskim seminarium w czasie, gdy ksiądz Rektor prowadził wykład na temat małżeństwa i rodziny dla doradców życia, klerycy ruszyli na podbój Krakowa. Zwiedziliśmy Wawel, podziemne krypty, kościół mariacki, wysłuchaliśmy hejnału. Próbowaliśmy rozbujać dzwon Zygmunta, ale próba skończyła się fiaskiem, gdyż jak dowiedzieliśmy się waży on blisko… 11 ton. Odwiedziliśmy naszego kolegę Mateusza ze Strzałkowa, który po dwóch latach formacji w naszym seminarium, przeniósł się do Zakonu Braci Kaznodziejów (dominikanie). Oprowadził on nas po klasztorze, gdzie mieliśmy okazję pomodlić się przy relikwiach Jacka Odrowąża. Święty ten „przyniósł” do Polski modlitwę różańcową, zaczerpniętą od św. Dominika. Popołudniu, dzięki uprzejmości ochrony, udało nam się wejść na stadion Wisły Kraków. Dodam, że to wydarzenie wzbudziło we mnie szczególne poczucie radości.

Wieczorem do naszej bazy (klasztoru księży saletynów) dojechała nasza schola, która ubogaciła niedzielną liturgię przy relikwiach św. Faustyny. W ten dzień udało nam się także zwiedzić muzeum Oskara Schindlera, a także pomodlić się w benedyktyńskim klasztorze w Tyńcu.

Na koniec opis pewnej rozmowy. Śniadanie u saletynów. Pewien 80 – paroletni kapłan pyta skąd jesteśmy. Odpowiadamy, że z Gniezna. On na to: „Gniezno, no tak, kolebka polskości”… Czasem do pachnącego historią Krakowa trzeba pojechać, żeby takie słowa usłyszeć i sobie to przypomnieć. Bardzo zadowoleni wróciliśmy do naszego Domu, w którym historia kapłanów gnieźnieńskich zaczęła się także bardzo spory czas temu.

Paweł

Zostaw swój komentarz

© 2020 Blog PWSD w Gnieźnie "Powołani". Wszelkie prawa zastrzeżone.