DIAKOŃSKI ŚLUB

 

5 maja o godzinie 17.30 zgromadziliśmy się wszyscy na uroczystych nieszporach w kaplicy p. w. Zwiastowania NMP. Wtedy właśnie dwóch kleryków z roku V, Jacek Bartmański i Mateusz Rosiński złożyło swe podpisy pod dokumentami, które umożliwiają im przyjęcie święceń diakonatu.

Najpierw razem wyznali wiarę (odmówili Mszalne Wierzę w jednego Boga…), a następnie zobowiązali się do przestrzegania celibatu, posłuszeństwa Kościołowi i przełożonym, oraz głoszenia tego, co wyznaje nasza wiara, a nie własne upodobania. Przysięgli na Ewangelię, kładąc na Nią swoją prawą dłoń.

Okolicznościową homilię wygłosił ks. Rektor Przemysław Kwiatkowski, który po raz pierwszy przewodniczył takiemu obrzędowi. Wyraźnie poruszony zaczął: „Ten wieczór jest po to, by uwielbić Boga, by się pomodlić, by tworzyć wspólnotę z Jezusem i między sobą. Jest po to, by oddać Bogu dzięki za tych dwóch naszych braci, którzy odpowiadają tak na Boże wezwanie”. Homilista następnie pytał po co i co oznaczają święcenia diakonatu. „Diakon jest po to, by służyć jak Maryja. Nieprzypadkowo przyjmujecie święcenia w I sobotę miesiąca, która jest dedykowana Maryi, a także w miesiącu, który jest jej poświęcony i wreszcie w setną rocznicę objawień w Fatimie. Te zaślubiny z Chrystusem są po to, by się już więcej nie wahać, są na zawsze. Diakon ma służyć kiedy mu się chce i kiedy mu się nie chce, kiedy ludzie rozumieją i nic nie rozumieją, kiedy są otwarci i kiedy są przeciwko”. Następnie ks. Rektor mówił, że „diakon przepasuje się przez lewe ramię stułą po to, by lepiej służyć. Zakłada dalmatykę, która ma rękawy, po to by lepiej służyć. Nie ma w niej kieszeni, nie ma więc gdzie czegokolwiek schować, zyskać. Można tylko stracić. I dobrze; dając tak naprawdę realizujemy swoje powołanie. Diakon jest po to, by się pochylał nad innymi”.

W sobotę na Mszy św. o godzinie 10.00 w katedrze Jacek i Mateusz przyjmą święcenia diakonatu z rąk Księdza Biskupa Krzysztofa Wętkowskiego.

Paweł

fot.: S. Ejdys

Zostaw swój komentarz

© 2020 Blog PWSD w Gnieźnie "Powołani". Wszelkie prawa zastrzeżone.