Szkoła modlitwy

 

W niedzielę 26 lutego aula Centrum Edukacyjno-Formacyjnego, mieszczącego się przy naszym seminarium znów wypełniła się po brzegi ludźmi chcącymi nauczyć się coraz lepiej modlić.

To kolejne już spotkanie z serii „Panie naucz nas modlić się” było poświęcone modlitwie wstawienniczej, a jej tajniki podczas pierwszego etapu spotkania, tj. konferencji, przybliżył nam ks. Piotr Szymkowiak. Mówił on, że skupiamy się tym razem na bezpośredniej modlitwie wstawienniczej, tzn. takiej, którą modlimy się razem z osobą, która nas o to poprosi. Modlitwa ta jest istotna, ponieważ my często modlimy się za kogoś sami, w naszym domu, czy kościele, a nie praktykujemy równie potrzebnej modlitwy wstawienniczej odmawianej bezpośrednio z osobą potrzebującą tej modlitwy. Taka modlitwa wstawiennicza – kontynuował ks. Piotr – jest potrzebna i ma wiele zalet, gdyż powiązana jest z towarzyszeniem, tzn. osoba, z którą się modlimy czuje naszą obecność i zainteresowanie jej problemami. Dalej, taka modlitwa też rozbudza i umacnia wiarę, gdyż „wiara rodzi się ze słuchania”, a podczas tego rodzaju modlitwy wstawienniczej namacalnie słychać wypowiadane z serca słowa. Duchowny zauważył również, że dzięki tej modlitwie to sam Jezus, posługując się nami, pochyla się i dotyka osobę, nad którą się modlimy.

Podczas drugiego punktu spotkania, czyli Eucharystii, celebrujący Ją ks. Przemysław Kwiatkowski (nasz rektor) powiedział, że Msza św. jest najlepszym przykładem modlitwy wstawienniczej. Podczas tej modlitwy kilkakrotnie wypowiadamy imiona i sprawy osób, za które się modlimy: wzbudzenie intencji na początku, modlitwa powszechna itd. Wreszcie cała Msza św. jest niesłychanie wstawiennicza – dalej tłumaczył homilista – ponieważ jest w Niej obecny Ten Jeden, który nieustannie wstawia się za nami, a od nas wymaga tylko tego, abyśmy byli wierni.

Eucharystia to nic innego, jak oddanie naszego serca (pełnego intencji, różnych osób, spraw, problemów) w Jego ręce – tymi słowami Ks. Rektor zakończył homilię.

Trzecia część spotkania, czyli adoracja Najświętszego Sakramentu, nie była niczym innym, jak modlitwą wstawienniczą w praktyce, ponieważ właśnie wtedy, stojąc przed obliczem Jezusa, mogliśmy położyć naszą rękę na ramieniu brata i pomodlić się za niego.

Warto też wspomnieć, że gdy dorośli i młodzież modlili się na auli, ich dzieci znajdowały się pod opieką naszych kleryków. Wyróżnić należy tu Michała (rok II), który wcielił się w postać klauna i w ten sposób starał się uatrakcyjnić czas naszym najmłodszym gościom.

Już dziś zapraszamy na następną szkołę modlitwy, która odbędzie się w ostatnią niedzielę marca 26.03.2017.

 

Zostaw swój komentarz

© 2020 Blog PWSD w Gnieźnie "Powołani". Wszelkie prawa zastrzeżone.